Prawda czy fałsz” – zabawa dydaktyczna.
Proponujemy quiz. Razem z dzieckiem spróbujmy usystematyzować wiedzę na temat proekologicznych zachowań.
1.Czy drzewa pochłaniają zanieczyszczenia, dym w zamian dając tlen?
2) Czy las jest naturalnym domem dla zwierząt?
3) Czy lasy tłumią hałas?
4) Czy hałas jest szkodliwy dla zdrowia?
5) Czy w lesie można rozpalać ognisko?
6)Czy drzewa dostarczają drewna potrzebnego do wytwarzania papieru, mebli i innych przedmiotów?
7) Czy można łamać drzewom gałęzie, zrywać listki?
8) Czy w lesie można spotkać drzewa iglaste?
9) Czy w lesie należy hałasować?
10) Czy w lesie można zostawiać śmieci?
- Dlaczego Ziemia i kropelka są smutne? - swobodne wypowiedzi i kolorowanie według wzoru.
Smutna_Ziemia.pdf
- Zachęcamy do przeczytania dzieciom niesamowitej historii o przyjaźni, która pokazuje
jak wyrobić poczucie empatii oraz postawę współczucia i pomocy.
Autor: Maja Kuklik z mamą Anetą i babcią Haliną. Opowiadanie nagrodzone
w konkursie literacko – plastycznym „Ja i moja bajka” 2017
Dawno, dawno temu żyła sobie Pani Maryla. Pewnego pięknego, słonecznego
dnia wybrała się na spacer do lasu – spotkała tam młodego
wilczka.
- Kim jesteś? – zapytała nieśmiało.
- Jestem Esco. Jestem wilkiem. – odpowiedział smutno wilk.
- Odnoszę wrażenie, że jesteś smutny. Coś się stało?
- Tak, jestem smutny. Podczas spaceru z rodzicami, zauważyłem pięknego
motyla i zacząłem za nim biec, oddalając się coraz bardziej i bardziej od
rodziców. Było już za późno, gdy zorientowałem się, że zgubiłem drogę.
Panią Marylę wzruszyła historia pięknego białego wilka o fioletowych
oczach. Postanowiła pomóc wilkowi odnaleźć rodziców.
- Pomogę Ci Esco. Widzę, że błąkasz się już chyba jakiś czas nieboraczku.
Chodźmy do mnie do domu. Tam Cię nakarmię i będziemy próbowali
znaleźć Twoich rodziców. – zaproponowała Pani Maryla.
Esco wraz z Panią Marylą poszli do jej domu, gdzie Esco najadła się do
syta. Każdego dnia próbowali znaleźć rodziców młodego wilczka. Tak
mijały im dni, tygodnie…Pani Maryla i Esco zaprzyjaźnili się. Opiekunka
Esco troszczyła się, by niczego mu nie brakowało. Starała się zabawiać
go, by ten nie był aż taki smutny z powodu tęsknoty za rodzicami. Wspólnie
spędzone dni mijały szybko i mały wilczek stał się dużym, dostojnym
wilkiem. Pani Maryla stwierdziła, iż wilk powinien wrócić na wolność. Jednakże
to nie było takie proste, gdyż wilk przywykł do domowego życia.
z pomocą znajomego weterynarza Pani Maryla pokazała Esco, comusi
umieć, żeby uniknąć problemów na wolności. Pewnego dnia postanowili
ostatni raz wyruszyć na poszukiwanie rodzinnego stada. Gdy byli już
praktycznie gotowi do wyruszenia w podróż, Pani Maryla wpadła na pomysł,
by kupić drona, który mógłby, unosząc się ponad lasem wypatrywać
rodzinę Esco.
Wiele dni i nocy spędzili na wędrówce przez lasy. Esco wiernie czuwał
w nocy przy swojej przyjaciółce, a jako że był już dość dużym wilkiem
odstraszał od Pani Maryli wszelkie niebezpieczeństwa.
Pewnego dnia doszli do wysokich gór. Wiedzieli, że czeka ich trudna przeprawa.
Gdy byli już w połowie drogi zostali napadnięci przez dwóch bandytów.
- Oddaj nam swojego drona, a puścimy was wolno.
- Nie mogę wam go oddać. Poszukujemy rodziców mojego przyjaciela.
– rzekła Pani Maryla – jest nam niezbędny.
- Ha, ha, ha, ha – ryknęli śmiechem bandyci. – Szukasz stada tego psa?
Dron jest wam zbędny, bo i tak ich nie znajdziecie. Nie chcecie go oddać
po dobroci, to go sami weźmiemy. Napastnicy byli bardzo groźni i uzbrojeni.
Rzucili się na przestraszoną Panią Marylę. Wilk ruszył na pomoc
swojej opiekunce. Dotkliwie pogryzł zbirów. Resztkami sił udało się im
wydostać spod potężnych łap Esco.
- Jeszcze tu wrócimy i oddacie nam swojego drona! – krzyczeli, uciekając.
Wilk tylko zawył rozbawiony.
- Myślę, że mają dobra nauczkę. Nie trzeba było zadzierać ze mną. Esco
był z siebie dumny, że udało mu się obronić swoją przyjaciółkę. po krótkim
odpoczynku ruszyli w dalszą drogę. Mijały kolejne dni. Przyjaciele
pokonali góry. Znaleźli się na pięknej łące. w pewnym momencie dron
przesłał sygnał, że znalazł stado wilków. Przyjaciele biegiem ruszyli
w miejsce wskazane przez drona. na końcu polany, tuż pod lasem,
w słońcu wylegiwało się stado wilków. Esco natychmiast poznał swoich
rodziców. Biegiem ruszył ich powitać.
Stado widząc obcego wilka szybko podniosło się i zjeżyło sierść.
- Kim jesteś? – zapytał przywódca watahy.
- Jestem Esco. Syn Niny i Patryka. Tato, nie poznajesz mnie?
- Esco? – ogromny wilk nie dowierzał własnym oczom. – Synu, to naprawdę
ty?
- Tak tato, to ja.
- Gdzie się podziewałeś? Szukaliśmy cię tyle czasu…
- w dniu, gdy się zgubiłem pogoniłem za motylem… Błąkałem się kilka
dni. Byłem już bardzo zmęczony, gdy poznałem Panią Marylę…
- Kogo? – zapytał zaskoczony Patryk.
- Panią Marylę. Dała mi schronienie, nakarmiła, zadbała o mnie.
W tym momencie z nory wyszła Nina. Otworzyła oczy ze zdumienia
i pobiegła przytulić syna. Łzom radości nie było końca. w końcu na miejsce
dobiegła Pani Maryla.
- Tato, mamo, chcę wam kogoś przedstawić. To jest właśnie moja przyjaciółka
Pani Maryla, która zatroszczyła się o mnie i przygarnęła, by nic mi
się nie stało – przedstawił opiekunkę Esco.
- Dziękujemy, że zadbała Pani o naszego syna – rzekli Patryk i Nina.
- Ach, to nic wielkiego. Esco, to bardzo dzielny wilk… - i Pani Maryla zaczęła
opowiadać, jak wilk obronił ją w górach.
Tak minęło wiele godzin. w wielkiej radości wyprawiono zabawę na cześć
Pani Maryli i Esco. Przyszedł czas pożegnania. Nina i Patryk podarowali
przyjaciółce syna piękny, złoty gwizdek.
- Gdy będziesz czegoś potrzebowała, będziesz w niebezpieczeństwie
dmuchnij w ten gwizdek – od razu przybędziemy.
- Dziękuję i do zobaczenia!
Wilki przeprowadziły Panią Marylę przez góry i tam każde poszło w swoją
stronę. To nie koniec opowieści. Wszyscy żyli długo i szczęśliwie. coroku
w dzień urodzin Esco przychodził do przyjaciółki i pięknie wył pod jej
oknem. Tak zrodziła się wielka przyjaźń między Panią Marylą a wilkiem
Esco – przyjaźń między człowiekiem a zwierzęciem – tak już zostało.
- Przypominamy o utrwaleniu wiersza "Wierszyk ekologa"
- Żywioły - zabawa ruchowa, orientacyjno – porządkowa
Rodzic umawia się z dzieckiem, że krążki niebieskie oznaczają wodę,
zielone – ziemię, czerwone – ogień, żółte – powietrze. Dzieci spacerują
pomiędzy krążkami. na hasło: ziemia można stanąć na krążku zielonym
(po ziemi chodzimy), na hasło: woda – na niebieskim (po wodzie pływamy),
na hasło: powietrze – na żółtym (w powietrzu latamy). Hasło: ogień,
nie pozwala stanąć na krążku czerwonym.
facebook
twitter
google+