Czwarty tydzień projektu był jak bajka o współpracy, samodzielności i radości tworzenia. Dzieci rozwijały swoje umiejętności, a przy tym świetnie się bawiły, dokładnie tak, jak chciał Friedrich Froebel.
Na łące owadów czekały tajemnicze stworzenia pokryte kropeczkami. Dzieci delikatnie nakłuwały je pinezkami, a potem kolorowały wypukłe wzory brzegiem kredki. Owady nabierały barw i wyglądały, jakby chciały odlecieć prosto z kartki. W ogrodzie Jubilata przedszkolaki tworzyły własne kwiaty: wybierały płatki z cyframi, dodawały drucik-łodygę i nawlekały koraliki niczym krople rosy. Gdy ogród zakwitł, dzieci porównywały liczbę koralików, ucząc się matematyki w naturalny sposób. W krainie budowniczych czekały walce z Daru 10. Dzieci układały je według wzoru z plansz, ćwicząc spostrzegawczość, dokładność i cierpliwość. Niektóre tworzyły własne układy, jak mali architekci. Na koniec tygodnia pojawiły się wesołe kule. Jedno dziecko turlało kulę, drugie łapało ją do pudełka, najpierw dużego, potem coraz mniejszego.
Było dużo ruchu, śmiechu i liczenia.

facebook
twitter
google+