Ułatwienia dostępu

15.12.2017 r.

DSC03651W październiku sadziliśmy dęby. Stały sobie na parapecie okiennym. Dbaliśmy o nie, podlewaliśmy.

Pan Wojtek ciągle o nie pytał i naśmiewał się trochę. Wreszcie orzekł z przekąsem: ,, Jakoś nic nie rośnie!” Powiedziałam… poczekajmy do grudnia, a potem zobaczymy. Pod koniec listopada pokazał się pierwszy… nieśmiało wyjrzał z ziemi i pokazał zieloniutki pęd. Pokazałam go dzieciom. Pytały ,, Czyj to, czyj??”- Poli- odpowiedziałam. Dziś Hubert rozbierał się do drzemki. I nagle zaczął krzyczeć na całą salę: ,, Rosną, pani rosną. Tu i tu i tu”. Przeczytałam mu czyje to drzewka: urósł jeszcze Lidki, Lenki i ten, który ja posadziłam:))...będziemy je dalej obserwować, a reszcie kibicować, żeby każdy mógł wiosną mieć swoje dębowe drzewko:))

DSC09966DSC 0217DSC09967