,, W marcu jak w garncu”- mówiły nasze panie. Wiemy już co to znaczy. Wybraliśmy się więc na spacer, by odnaleźć wiosnę i zaprosić ją na dobre do nas.
Obserwowaliśmy pogodę- było ciepło, słońce jednak skryło się za chmurami. Śniegu już nie widzieliśmy. Słyszeliśmy za to śpiewy ptaków. Dowiedzieliśmy się, że wiją one gniazda, w których wychowywać będą małe pisklęta. Oglądaliśmy w przydomowych ogródkach pierwsze malutkie kwiaty – przebiśniegi. Dotykaliśmy mięciutkich ,, kotków” wierzby szarej, wąchaliśmy je. I wszystko jakoś inaczej pachniało i wyglądało. Jakoś weselej i barwniej. Stwierdziliśmy...Wiosna już jest tuż, tuż... i postanowiliśmy założyć własny ogródek na parapecie okiennym. Więc sadziliśmy, sialiśmy i podlewaliśmy. Dowiedzieliśmy się też, czego potrzebują rośliny, żeby wyrosnąć lub zakwitnąć.





facebook
twitter
google+