Zielona ściana tataraku, w zielonej wodzie macza kiście.
Zielone żabki o zachodzie, na grzebieniowe skaczą liście.
Aż się zadziwił bociek stary, co na wieczorny wyszedł łów,
że rozszumiały się szuwary, tysięcznych echem żabich słów.
Kumie - kum, gdzieżeś – tu!
Pluśniesz? – plusnę. No to pluśnij – plum.
- taką zabawą i piosenką powitały nas w sali teatralnej dwie przemiłe żabki: Edyta i Aneta. Ale to był tylko początek, potem działo się….oj działo! Dzieci śpiewały, tańczyły w parach, wężach, kołach i kółeczkach. Na koniec wspólnie wykonały drzewo z pierwszymi zielonymi listkami, zwiastującymi wiosnę. Wróciły do sali uśmiechnięte i zadowolone;))
Dziękujemy mamie Leona za niesamowity zielony strój, w którym na Zielonym Dniu miał wystąpić Leon, a wdziała go nasza grupowa żaba:)))









facebook
twitter
google+