
Dzieciaki czekają już na jedno, a właściwie na tego jednego, jedynego … Mikołaja. Mówią o nim bez przerwy, rysują go, opowiadają gdzie się pojawił- ten prawdziwy oczywiście. Postanowiły w jakiś sposób przygotować się na jego przyjście.
Bo przecież mamy sprzątają szafy, mieszkania, piorą firanki, wyciągają różne ozdoby z pudeł, kartonów i jak to powiedział Tomek ,,Przyozdabiają dom”. Żeby było miło w sali, gdy przyjdzie Mikołaj, wykonaliśmy stroiki do świec. Mama Leona, Leny i Szymona nam w tym pomogły. Pracy było dużo, ale radości nie mniej. Dzieciaki wybierały różne dary przyrody, dzielnie je kleiły, liczyły, głoskowały i ciągle rozmawiały o zbliżających się świętach:)) Zajęcia były fantastyczne, efekty porażające:)). Dziękujemy mamom za udział i przygotowanie materiałów. Dziękujemy również innym mamom, które bardzo pomogły w gromadzeniu rzeczy potrzebnych do warsztatów: mamie Pawła, Tomka, Nadi i Poli, tajemniczemu panu Wojtkowi od Leosia, który wykonał płotek z patyczków:)) Teraz, kiedy zapalimy świece w tych pięknych stroikach… Mikołaj w dniu swoich imienin na pewno nas zauważy i odwiedzi:))










facebook
twitter
google+