Ułatwienia dostępu

26.03.2020 r.

nasionko                              Kochani Tropiciele

Dostajemy od Was informacje, że bacznie obserwujecie pogodę i odnotowujecie to w swoich kalendarzach,
a niektórzy z Was podjęli nawet wyzwanie wyhodowania własnej roślinki. Zachęcamy Was do wykonania pewnego eksperymentu.

 Posłuchajcie opowiadania J.Wasilewskiej czytanego przez Rodziców pt. „„Tajemnica małego nasionka”:
„Było sobie ziarenko. Ziarenko było maleńkie i słabe. Bało się, że zjedzą je ptaki, albo polna myszka. Ale zaopiekował się nim ogrodnik, który był duży i silny. Chodził po ogrodzie z łopatą i kopał ziemię. Włożył ziarenko do świeżo skopanej ziemi. A tam pod ziemią było ciemno, ciepło i cicho. Teraz sobie pośpię – pomyślało ziarenko. Leżało spokojnie przez jakiś czas, aż nagle poczuło, że wokół zrobiło się mokro. Ach! To pewnie ogrodnik podlał ziemię! Rozzłościło się okropnie. Ze złości zaczęło się nadymać i pęcznieć tak mocno, aż pękło.
Ale nic złego się nie stało. W miejscu pęknięcia pojawił się mały, biały kiełek. Małe ziarenko zaczęło szybko rosnąć. Ogrodnik podlewał je, a słońce ogrzewało swoimi promieniami i w niedługim czasie zamieniło się w piękny, kolorowy kwiat.”

Odpowiedzcie na pytania:
• kto zaopiekował się ziarenkiem?
• co zrobiło ziarenko w ziemi?
• dlaczego się rozzłościło i co zrobiło ze złości?
• co pojawiło się w miejscu pęknięcia?
• co wyrosło z ziarenka?

Poszukajcie teraz ziarenek w domu… Może w kuchni leżą gdzieś nasionka fasoli, grochu, ciecierzycy, bobu? One są bardzo smaczne i zdrowe i Wasi Rodzice zapewne czasami je gotują…Niektóre nasionka wyglądają bardzo ciekawie:

fasola 1fasola 3fasola 4

Z pomocą Rodziców weźcie duży słoik, ułóżcie na nim np. kawałek gazy - jednorazowego opatrunku z Waszej apteczki, załóżcie gumki recepturki lub przywiążcie gazę sznurkiem i nalejcie wody tak, by dół gazy był mokry i połóżcie tam kilka ziarenek fasoli. A potem oglądajcie bacznie Wasze fasolki i sprawdzajcie przez kilka kolejnych dni, co się z nimi dzieje, a jak trzeba będzie dolewajcie również wody.

 

fasolki

Czy po kilku dniach Wasze fasolki również, jak ta z opowiadania, zaczną się złościć, pęcznieć i wypuszczą mały, biały kiełek? Jeśli tak to czas rozpocząć eksperyment!

Weźcie cztery małe słoiczki, by przekonać się co rzeczywiście potrzebne jest roślinom do wzrostu – weźcie papierowe ręczniki, zróbcie z nich kulki i wyścielcie nimi słoiczki. Przełóżcie pierwszą fasolkę na górę pierwszego słoiczka, postawcie na parapecie i nie nalewajcie do niego wody, w drugim słoiczku, ukryjcie fasolkę z boku słoiczka, podlewajcie i odstawcie w ciemne miejsce, w trzecim słoiczku włóżcie fasolkę kiełkiem w dół, podlewajcie i postawcie roślinkę na parapecie, by miała dostęp do światła, podobnie czwarta fasolka, włóżcie ją tak, by kiełek wystawał do góry, by miała dostęp do światła, podlewajcie. Opiekujcie się nimi, obserwujcie codziennie zmiany jakie zachodzą w Waszych roślinkach.

Czy uda się zaobserwować coś ciekawego?

Czy zastanawialiście się dlaczego sadzi się rośliny? Do czego są one nam-ludziom potrzebne? Czy potrzebne są także komuś jeszcze?

 

Musicie wiedzieć, że potrzeba wielkiej cierpliwości, by wykonać ten eksperyment, ale w każdym nasionku tkwi niezwykła siła i moc i tylko trzeba poczekać, by się o tym dowiedzieć.

Obejrzyjcie bajkę o Jasiu, który przeżył niezwykłą historię związaną z nasionkiem fasoli:

https://www.youtube.com/watch?v=KlB-NkA8ZZE