Ułatwienia dostępu

15.05.2020 r.

motyl zdj 1 Tu cytrynek, tam paź królowej

wszędzie piękne, kolorowe.

Lekko unoszą się nad łąką

Gdy tylko zaświeci słonko.

 

 

Zajęcie I

Odgadliście zagadkę? Kogo dotyczą nazwy - cytrynek, paź królowej? Motyli... O nich sobie dzisiaj opowiemy.

Jak wyglądają motyle, zapewne wiedzą wszyscy. Są urocze i ozdabiają łąkę, a od wczoraj wiecie także, że są bardzo pożytecznymi owadami, bo spijają nektar z kwiatów i przy okazji przenoszą pyłek na odnóżach zapylając w ten sposób rośliny.

Popatrzcie na to zdjęcie, czy spotkaliście kiedyś taką gąsiennicę?

 

gasienica paz krolowej

 

Jeśli nie, to na pewno widzieliście inne kolorowe, a może nawet włochate gąsienniczki, od których raczej uciekamy:) Co one mają wspólnego z motylem? Posłuchajcie opowiadania:

 

„Nikt mnie więcej nie zobaczy”  aut. W. Bieriestow

Gąsienica uważała się za bardzo piękną nie ominęła ani jednej kropli rosy, żeby się w niej nie przejrzeć.

- Ach, co to za uroda! - szeptała, oglądając ze wszystkich stron swój pospolity pyszczek i wyginając grzbiet, żeby popatrzeć na dwa złociste prążki. Szkoda, że nikt nie zwraca na mnie uwagi.

Aż raz zdarzyło się, że po łące chodziła dziewczynka i zbierała kwiaty. Gąsienica czym prędzej wypełzła na największy kwiatek. Dziewczynka spostrzegła ją i zawołała:

- Co za brzydactwo!

- Ach taki - syknęła obrażona gąsienica. - Wobec tego nikt nigdy, nigdzie, za nic na świecie w żadnym wypadku i w żadnych okolicznościach więcej mnie nie zobaczy! [Daję na to słowo honoru uczciwej gąsienicy! Skoro się dało słowo honoru - należy go dotrzymać. Zwłaszcza kiedy się jest gąsienicą .I gąsienica wypełzła na drzewo. Z pnia na sęczek, z sęka na gałąź, z gałęzi na gałązkę, z gałązki na sęczek. Wyciągnęła z pyszczka jedwabną niteczkę i zaczęła się nią owijać. Snuje się niteczka, owija gąsienicę raz, drugi, dziesiąty, setny ... i wreszcie gąsienica zniknęła w miękkim jedwabnym kokonie.

- Och, jaka ja jestem zmęczona! - westchnęła - ale owinęłam się znakomicie. W kokonie było ciepło... i nudno. Gąsienica ziewnęła raz, potem drugi i zasnęła. Mijał dzień za dniem. Letni wietrzyk kołysał gałązką, szeleściły cicho liście, a obrażona gąsienica spała i spała. Obudziła się wreszcie. Widocznie słońce musiało mocno dogrzewać, bo w kokonie upał był nieznośny.

- Muszę przewietrzyć trochę mój domek - postanowiła i wyskrobała małe okienko w kokonie.

- Ach, jak pięknie pachną kwiaty! - gąsienica wychyliła się nieco. "Nikt mnie tu wśród listków nie zauważy, co mam sobie żałować powietrza" - pomyślała. Wychyliła się jeszcze troszeczkę, znowu troszeczkę i ... wypadła ze swej kryjówki! Ale zamiast spaść z drzewa na ziemię, uniosła się do góry! I nagle na tej samej łące zobaczyła tę samą dziewczynkę. "Co za wstyd - pomyślała - że jestem brzydka to nie moja wina, gorzej, że teraz wszyscy będą mnie nazywać kłamczuchą. Dałam słowo honoru, że nikt mnie nie zobaczy i słowa nie dotrzymałam. Hańba!" Zrozpaczona upadła na trawę. A wtedy nadbiegła dziewczynka i zawołała:

- Ach jaki piękny!

- Czyżby to o mnie mowa? - szepnęła zdziwiona gąsienica - zdaje się, że o mnie. I wierz tu ludziom! Dziś mówią tak, a jutro zupełnie inaczej.

Na wszelki wypadek przejrzała się jednak w kropelce rosy.

- Cóż to takiego? W lustereczku ktoś nieznajomy z długimi, bardzo długimi wąsami!

Wygięła grzbiet. Na grzbiecie są dwa piękne kolorowe skrzydła! - Patrzcie, patrzcie, stał się cud jestem motylem! - i kolorowy motylek poszybował wysoko nad łąką, bo przecież on nie dawał motylkowego słowa honoru, że nikt go nie ujrzy. 

Czy wiecie jak teraz wyglądała gąsienniczka? Zobaczcie:

 

paz krolowej

 

Niesamowite, prawda? Jeśli chcecie zobaczyć jak dzieje się to, o czym przeczytaliście w opowiadaniu, w jak niezwykły sposób gąsienniczka zamienia się w motyla, otwórzcie ten film. Jest on długi, nas interesuje fragment od 18.48 do 21.00  - https://www.youtube.com/watch?v=F8-ycSryEiY

 

Motylek składa jaja, z nich wykuwają się gąsienniczki, które na początku są malutkie, wyglądają jak białe robaczki, a potem rosną, bo jedzą bardzo, bardzo dużo. Potem, jak widzieliście na filmie, owijają się w kokon, czyli stają się poczwarką i po paru dniach zamieniają się w piękne motyle!

 

cykl motyla 7 2

Otwórzcie teraz kartę pracy nr 9 w ćwiczeniach i wykonajcie zadania:

 

karty pracy 9 2

 

Dla dzieci, które nie mają ćwiczeń -  pokoloruj_wg_kodu_motyl.pdf     

 

Zajęcia II

Zatańczcie przy piosence - https://www.youtube.com/watch?v=s9w_JhLGNpA

 

motyl sznurkiem malowany

 

Kochani Tropiciele, zachęcamy Was teraz do wykonania takiego motyla. Będziecie potrzebować farb plakatowych, dwóch sznurków, mogą być bawełniane lub sizalowe i dwóch kartek papieru. Tutaj jest dokładna instrukcja, jak wykonać takiego motyla - https://www.youtube.com/watch?v=oY1ht1E9p_w

Jeśli nie macie farb, spróbujcie wykonać przestrzennego motyla z papieru:

 

motyl wycinanki

Z kolorowych kartek papieru wycinamy cienkie paseczki (długość około 8 – 10 cm), następnie sklejamy ze sobą ich końcówki, robiąc “pętelkę” i przyklejamy na szablon, zaczynając od brzegów skrzydełek. Trzeba je przyklejać blisko siebie, żeby nie widać było białej kartki lub przyklejać paseczki na kolorowym papierze. Tu jest szablon - motyl_szablon.pdf

 

Aktywności popołudniowe dla chętnych Tropicieli:

  • W tym tygodniu zrobiło się dosyć zimno, jesli więc niewiele wychodzicie na podwórko, poćwiczcie więc w domu z panią Ulą, panem Markiem i panią Marzenką - - w zakładce O przedszkolu, Wydarzenia
  • Pamiętajcie, że możecie wykonywać zadania z ćwiczeń nr 3, szczególnie pisanie literek i cyferek.
  • Dużo czytajcie, sami oraz z rodzicami. Odpoczywajcie Kochani Tropiciele. Miłego weekendu!