Powitania nadszedł czas, miło dzisiaj widzieć Was!
Ręce w górę, mały skok, teraz w górę - hop, hop, hop!
Zapraszamy do wspólnej gimnastyki:
https://www.youtube.com/watch?v=XfHqcTiNp1Y
Zajęcie I
Jest piątek, za oknem świeci słońce, pogoda sprzyja letnim burzom. Kto z Was ją lubi? Burza to intensywny opad deszczu lub deszczu i gradu, któremu towarzyszą wyładowania elektryczne w atmosferze np. gdy widzicie jak błyska na niebie potocznie nazywacie to „piorunem”.
Zwykle przed burzą wzmaga się chłodniejszy wiatr i tworzą się chmury kłębiasto- deszczowe, typu Cumulonimbus.
Powstają one na skutek zderzenia zimnych i ciepłych mas powietrza. A czasem po burzy świeci słońce i na niebie pojawia się tęcza :)
Zastanawialiście się kiedyś jak powstaje tęcza? Zachęcamy do obejrzenia filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=qigLVHVd5j0
Otwórzcie teraz w ćwiczeniach karty pracy nr 31. Spójrzcie na ilustrację i podajcie nazwy kolorów tęczy. Następnie wytnij obrazki z dołu strony i przyklej je na odpowiednich kolorach tęczy.
Macie ochotę na odrobinę tańca? Tropiciele zaproście swoich najbliższych. Iech każdy tańczy jak potrafi do piosenki MY 3 – TĘCZA:
https://www.youtube.com/watch?v=snzHV-yNjj4
Zajęcia II
Kochani, a teraz spróbujcie samodzielnie wykonać pracę plastyczna pt.” Tęcza”. Proponujemy Wam dwie formy, do wyboru:
1.
Potrzebne będą: kartka A3, farby i rączki : Moczymy dłonie w farbie i odbijamy na kartce papieru.
2.
Potrzebne będą: Biała kartka papieru A4, farby, gąbka kuchenna. Link instruktażowy:
http://zblogowani.pl/wpis/11608278/tecza-malowana-gabka-do-mycia-naczyn
Powodzenia!
Aktywności popołudniowe dla chętnych Tropicieli:
- Zatańczcie:
https://www.youtube.com/watch?v=44oyeh93bbk
- Gry online:
https://www.miniminiplus.pl/rybka-minimini/gry/animales-zwierzeta-nauka-jezyka-hiszp
https://www.miniminiplus.pl/rybka-minimini/gry/abecadlo
https://www.miniminiplus.pl/rybka-minimini/gry/ksztalty
- „Czytankowo” - poczytaj mi mamo, poczytaj mi tato „Tęcza”
Wombat poklepał się pulchną łapką po brzuszku i ziewnął.
- Przepraszam cię, Kofenku, nie chciałem być nieuprzejmy. Moje ziewanie nie wynika z lenistwa czy znudzenia. Ja po prostu prowadzę nocny tryb życia i, prawdę mówiąc, jestem nieco senny. Czy nie obrazisz się, jeśli utnę sobie krótką drzemkę? Ty tymczasem mógłbyś rozejrzeć się po okolicy, tutaj naprawdę jest co oglądać.
- Nie ma problemu, Zyziu, chętnie się rozejrzę i wkrótce wrócę - uśmiechnął się ufik.
Wombat ułożył się wygodnie, a Kofenek poszedł przed siebie wolnym, spacerowym krokiem. Wdychał zapach nowego miejsca i rozkoszował się bujną roślinnością.
Las wkrótce się skończył i Kofenek ujrzał przed sobą zieloną łąkę, a w oddali usłyszał dziwny szum. Zainteresowany nieoczekiwanym odgłosem, poszedł w jego kierunku. Z każdym krokiem dźwięk był wyraźniejszy.
Nagle łąka skończyła się, a ufik stanął na skraju przepaści. Przed nim roztaczał się widok zapierający dech w piersiach: słońce oświetlało wspaniałe góry, a naprzeciwko z hukiem i łoskotem spadała w dół ogromna masa wody.
- Co to takiego?- westchnął z zachwytem.
- To wodospad - odpowiedział notesik, który zawsze czekał w gotowości, chętny do pomocy.
- A to? Co to jest? - Kofenek wskazał na mieniącą się w słońcu kolorową wstęgę.
- To tęcza - pospieszył z wyjaśnieniem kumpel. - Tęcza powstaje wskutek załamania, rozszczepienia oraz całkowitego odbicia światła słonecznego w kroplach wody - wyrecytował, przeszukawszy błyskawicznie swoje encyklopedyczne zasoby.
- Mówisz do mnie jakimś strasznie trudnym językiem - odpowiedział niezadowolony Kofenek.
- Ojej, no, najprościej mówiąc, promienie słońca, przechodząc przez drobniutkie krople wody, które rozpylone są w powietrzu wokół wodospadu, tworzą takie bajeczne kolory.
-Nie wiedziałem, że na Ziemi są tak piękne góry, do tej pory przebywaliśmy tylko na płaskim terenie.
- Są góry i wąwozy, pustynie i lasy tropikalne, ale też miejsca, gdzie wszystko skute jest lodem. Na tej planecie znajdują się bardzo urozmaicone krajobrazy - wyjaśniał wytrwale notesik.
- Chciałbym to wszystko zobaczyć - rozmarzył się mały podróżnik.
Wtem jego uwagę przyciągnęły odgłosy kłótni. Wyraźnie ktoś się spierał i robił to bardzo głośno. Kofenek skierował swoje lejkowate uszy w stronę lasu, skąd dochodziły wrzaski.
- Niezzdarrra, trrąba, niezzdarrra!!! - wołał skrzekliwy głos.
Po przejściu kilku kroków Kofenek zobaczył kolorowego ptaka, który, skacząc z gałęzi na gałąź, raz niżej raz wyżej, wydzierał się niemiłosiernie. Natomiast pod drzewem jakieś niewielkie, czarne stworzenie podskakiwało zabawnie próbując schwytać krzykacza.
- Ty złośnico, oskubię cię zaraz. Albo nie – zjem cię w całości razem z piórami! – krzyczało ewidentnie rozzłoszczone zwierzątko.
- He, he, he, najjpierrrw mnie złap, no złap mnie! – złośliwe ptaszysko najwyraźniej miało z tego drugiego całkiem niezły ubaw.
Kofenek przez chwilę przyglądał się całej sytuacji, aż w końcu postanowił interweniować.
- Halo, co się tutaj dzieje? - zawołał.
Obydwa skłócone zwierzęta, kompletnie zaskoczone pojawieniem się dziwnego intruza, zamilkły i patrzyły na niego w zdumieniu.
- Dzień dobry - powiedział natychmiast nasz mały przyjaciel, zastanawiając się jednocześnie, czy dobrze zrobił wtrącając się w konflikt pomiędzy dwoma nieznajomymi.
Życzymy Wam wspaniałego weekendu spędzonego aktywnie, rodzinnie i wesoło. Wszystkiego dobrego, Do zobaczenia w poniedziałek!
Bardzo dziękujemy rodzicom za współpracę i pomoc w realizacji zadań :) Pozdrawiamy!

facebook
twitter
google+