W blasku lamp choinki, oddaliśmy się świątecznym przygotowaniom...
Ćwicząc przy okazji motorykę małą, czyli pracę naszę rączek. Długie, pionowe pociągnięcia pędzlem, by pomalować farbami ogromne choinki...
a potem trudna robota w zgniataniu papieru na bombki...
które potem pomalowaliśmy na złoto.... A co tam, niech lśnią!!!



facebook
twitter
google+