Po południu wspomagamy całościowy rozwój dziecka poprzez zabawy językowe i artykulacyjne.
„O sprytnym koniku”- bajka artykulacyjna; zapraszamy dziecko do zabawy i wykonywania ćwiczeń buzi i języka zgodnie z treścią bajki. Mówimy dziecku, że jego język będzie teraz sprytnym kornikiem, który wybrał się na wycieczkę do lasu. Sprytny mały kornik nie lubił się nudzić.
Pewnego dnia wybrał się na wycieczkę do lasu. Wychodząc z domu (dziecko wysuwa język) rozejrzał się uważnie po okolicy (dziecko oblizuje usta, dolną i górną wargę) i radośnie pogwizdując i podśpiewując (dziecko robi „rurkę z ust, może podśpiewywać „fju, fju, fju…”) w podskokach ruszył w drogę (dziecko kląska językiem, naśladując konia). Na leśnej polanie zatrzymał się (dziecko zaciska wargi) i ziewnął szeroko (dziecko naśladuje ziewanie, szeroko otwierając usta). W lesie było ciepło i bardzo zielono, listki szumiały (dziecko naśladuje szum drzew /szszuuuu/), ptaszki śpiewały, ale żeby dokładnie to wszystko usłyszeć, kornik musiał zachowywać się bardzo cichutko (dziecko przybliża palec do ust i szepcze ćśśśśś…). W oddali Sprytny Kornik dostrzegł ogromne drzewo, chciał mu się bliżej przyjrzeć , ruszył więc co sił w nogach (dziecko kląska), dotarł do celu. Był to dąb, faktycznie bardzo duży! Trzeba byłoby to drzewo dobrze obejrzećpomyślał kornik (dziecko wysuwa język i ruchem okrężnym oblizuje wargi: górną i dolną, lewy i prawy kącik ust). Nasz bohater zobaczył w dębie niewielki otworek, małą dziuplę, natychmiast do niej wskoczył i zaczął rozglądać się po kątach (dziecko chowa język w głąb jamy ustnej). Dziupla była całkiem spora( dziecko przesuwa język po podniebieniu w stronę jamy gardłowej, przesuwa językiem za zębami górnymi i dolnymi). Choć na początku wejście nie wskazywało wcale na to, że w środku jest tyle miejsca (język przeciskamy przez zaciśnięte zęby). Bardzo mu się spodobało w tej dziupli, biegał po niej, jak szalony! (dziecko porusza językiem w prawo i w lewo, w górę i w dół- język przesuwa z jednego końca ust do drugiego – od ucha do ucha, sięga nim nosa i brody), zmęczył się okrutnie i postanowił odpocząć (dziecko nabiera powietrze nosem i wydycha ustami- kilka razy). Zachciało mu się spać, postanowił więc zdrzemnąć się chwilkę… trwało to jednak dłużej, niż zakładał, a śniło mu się, że… -zadaniem dziecka jest wymyślić, co śniło się kornikowi; może również to później narysować.

facebook
twitter
google+