W książeczce szumi las... Poszliśmy więc do naszej osiedlowej biblioteki, by obejrzeć te wszystkie cuda z piosenki pani Ewy Bem. A oglądać było co.
Bardzo miła Pani bibliotekarka, bo tak się przecież nazywa wykonywany przez nią zawód, oprowadziła nas i opowiedziała o wszystkich zakątkach biblioteki. Odwiedziliśmy dział z książkami dla dzieci, dorosłych, czytelnię, a także podziemia. Tam podziwialiśmy chyba wszystkie możliwe rodzaje książek: pisane językiem Braille'a, świecące w ciemności, grające, do kąpieli, książki 3D. Pani opowiedziała nam, jak należy obchodzić się z książkami, co zrobić, gdy ta się zniszczy, kto może poruszać się biblioteczną windą. Wiemy już, że książki przeczytane, te z których ,, wyrośliśmy” mogą ucieszyć inne dzieci trafiając właśnie do biblioteki. Bo przecież książka, to najlepszy lek na wszystko... w dodatku bez recepty:)))




