Ułatwienia dostępu
Bajkowy bohater jedzenie traktował jako nieprzyjemny obowiązek. Dąsał się, grymasił, gdy musiał coś zdrowego zjeść. Podczas wspólnego z dziadkiem spaceru, z powodu swojej piórkowej wagi, uniósł się z balonami w niebo i zawisł na chmurze! Nawet straż pożarna nie mogła mu pomóc, bo drabiny nie dosięgnęły nieba. Bajka oczywiście zakończyła się szczęśliwie. Ugotowaliśmy zdrową i pożywną zupę, którą chciał już zjeść Tadek. W gotowaniu jarzynowej zupy uczestniczyły dzieci.
Pomysły były ciekawe...